Tęsknota za ojczyzną

Australia, marzenie nie jednej osoby! Wydaje się, że to takie proste przyjechać tu w wieku 30 lat z doświadczeniem w międzynarodowym start upie! Marzenie czy ciężka praca?

 

Ego, dotychczasowe przyzwyczajenia, znajomi….to wszytko trzeba (przynajmniej w moim przypadku)  zbudować na nowo.

Dlaczego jest tak ciężko się pytam.

Wydaje się, że mam piękne życie nad oceanem, niedawno ukończyłam kurs nauczycielski jogi i mam możliwość uczenia jogi na całym świecie pytanie tylko jak to wykorzystam. 

Normalna praca od 9 – 17 od półtora roku nie istnieje w moim kalendarzu i dowiedziałam się, że w Melbourne jest najwiecej nauczycieli jogi na całym świecie! Co jeszcze!

Ostatnio zaaplikowałam na stanowisko asystenckie do Deliveroo, pokrewnej firmy do Zomato gdzie pracowałam w PL, wydawałoby się, że jeśli nie tam to gdzie. Miałam rozmowę kwalifikacyjną przez telefon, czułam, że dobrze mi poszło ale niestety po kilku dniach otrzymałam maila z informacją, że niestety mieli duże zainteresowanie tą rolą i pracy nie dostanę. 

Z jednej strony zanim dostałam tę wiadomość myślałam, że ok, że jeśi jej nie dostanę to w pełni skupię się na prowadzeniu swojego biznesu i na jodze, jednak jak otrzymałam tego maila zaczęłam płakać. Myjąc naczynia w kuchni u rodziny gdzie opiekuję się małą dziewczynką  łzy pociekły mi po policzkach…ja pierdole, czuje się jak w jakimś śnie…do wszystkiego co robię wkładam podwójną siłę, energię i miłość! Pisząc to traktuje mój laptop jak powiernik, a was jako moje wsparcie bo wiem, że musi być lepiej! Piję lampkę wina słucham polskiej muzyki i zastanawiem co mnie tu czeka. To jedna wielka niewiadoma… wiem, ze muszę wierzyć i walczyć, pytanie czy przetrwam! Przyjaciele i rodzina mówią głośno – jak nie ty to kto! 

Teraz doceniam to co mamy w PL, szczególnie możliwości które miałam, znajomych i rodzinę. Chcę Was inspirować i mówić prawdę jak jest. Nie cierpię fałszu i obłudy! Dziś to jeden z tych dni .. tej naszej dolinki, którą każdy z nas ma. Czujesz, że walisz głową w mur i nic nie pomaga. Wyobraźcie sobie, że na obczyźnie smutek jest jakiś inny, bardziej intensywny. W pewnym punkcie czujesz się zwyczajnie bezsilny i zmęczony.

ALE wiem, że wszytko co nas otacza jest tymczasowe, że wszyscy wielcy ludzie musieli przejść przez trudne chwile! 

Joga, którą pokochałam uczy mnie pokory i cierpliwości. Nic nie przychodzi lekko i dzięki wzlotom i upadkom doceniamy nasze szczęście! Ostatnio koleżanka, którą poznałam w Melbourne dzięki mojej stronie napisała do mnie „ czy też tak masz, że czasem czujesz się przeszczęśliwa i spełniona tym co robisz teraz, a nieraz patrzysz na znajomych w Europie i się zastanawiasz co tu jeszcze robisz? 1,5 roku mi minęło, a wciąż to samo, ciekawe w sumie  Zgadzam się z nią w 100%, brakuje mi tej stałości, cały czas zastanawiam się co mnie tu czeka i czy warto. Ale wiem, że to było moje marzenie i że nigdy nie powiem, że nie zrobiłam wszystkiego aby być szczęśliwa. My ryzykujemy, jeśli nie wyjdzie trudno! Każdemu może się to zdarzyć, ale jak budujemy nasz charakter! Nie ważne, czy jesteś poza granicami kraju czy jesteś w PL, warto ryzykować i walczyć o siebie! Najgorzej jest siedzieć bezczynnie! Do mnie koleżanki mówią, boże Kornik, słychać, że wydoroślałaś, słychać, że się zmieniłaś. Tak! Zmieniłam się, z dnia na dzień jestem silniejsza i się nie poddam. Jestem zadowolona z decyzji, które podjęłam! Żyj tu i teraz! Odpuść! Ciesz się z małych rzeczy!

Jak zaczęłam pisać ten post miłam totalny zjazd, dziś kiedy go kończę to zupełnie inny dzień i wiele pozytywnych informacji, o których niebawem napiszę, jednak na tą chwilę chcę Wam powiedzieć, że walczę i tęsknie za Wami! 

YOU MIGHT ALSO LIKE

0 Comments

Leave A Comment

Your email address will not be published.