Mój ostatni tatuaż to musiał być żółw

Dzisiejszy post postanowiłam poświęcić tatuażom. Samo słowo „tatuaż” wywodzi się od samoańskiego tatau, zapisanego przez XVIII. Ludzie znakowali swoje ciała od wieków, ich historia jest zróżnicowana, uzależniona od czasu i miejsca, w którym były one wykonywane. Dziś z pewnością wiele osób się tatuuje, przestały się one już kojarzyć z oznakowaniem więziennym, no może nie w przypadku naszych babć.

Ostatnio zrobiłam sobie nową dzirakę, z której jestem bardzo zadowolona. Nie muszę już przybijać żółwia pięścią, ale mogę łokciem.

Mam kilka tatuaży i każdy z nich coś dla mnie oznacza. Ten kto decyduje się na tego typu oznaczenie swojego ciała ma jakiś powód, jedni z powodów wyłącznie wizulanych, inni ponieważ chcą zachować daną chwilę lub wspomnienie na zawsze, a niektóre tatuaże pełnią również rolę amuletu. 

Mój już szósty tatuaż to żółw. Dlaczego? Ponieważ kocham wodę, pływałam z żółwiami poraz pierwszy w Indonezji i bardzo dobrze kojarzy mi się to spokojne, przepiękne zwierzę. Uznałam, że to wystarczający powód aby w ten sposób ozdobić swoje ciało.

Postanowiłam dowiedzieć się kilku ciekawostek od tatuatorów, którzy tatuują w salonie Dirty Lust Studio, gdzie zrobiłam tatuaż.

Oczywiście zaciekawiło mnie jaki tatuaż przez z nich zrobiony był wg nich najdziwniejszy. Autor mojego tatuażu Czarny Leszy powiedział, że podczas swojej kariery zrobił wiele tatuaży, jednak najbardziej nietypowy wydał mu się tatuaż w postaci fioletowych piegów na twarzy starszej pani. Zastanawiam się, co skłoniło ją do takiej decyzji. Fakt, dość szalona decyzja.

Kiełbasa zrobił tatuaż na umięśnionej pupie znajomego, ale w rankingu nietypowych wygrywa Japoński znak kanji na szyi który oznaczał słowo wodociąg.

Pewnego dnia Czarny Leszy wytatuaował  szopa pracza dla chłopaka z Ukrainy. Przyjechał do Polski na niecałe dwa dni razem z kolegą i postanowił zrobić sobie tatuaż.  Spedzili ponad pół dnia w studiu, ponieważ przygotowywali projekt od podstaw. Podczas gdy Czarny Leszy pracował nad szopem, kolega dziranego chłopaka z nudów poprosił o kartkę i olówek. Naszkicował w efekcie głowę kaczki, którą po jakimś czasie, bo czemu nie, wytatuował na jego nodze Kiełbasa!  Nie spytałam Kiełbaski dlaczego to zrobił? Czy dobrze wspomina ten dzień, czy poprostu spodobała mu się ta dziara.

Czy wy też macie jakieś ciekawe wspomnienia lub historie z tatuażami?

 

YOU MIGHT ALSO LIKE

0 Comments

Leave A Comment

Your email address will not be published.