Spełniajmy marzenia!

Zastanawiacie się czasem czy podjąć ryzyko? Co was czeka po drugiej stronie, czy warto? Część z nas boi się wyjść poza tzw. comfort zone. Dlaczego? Boimy się porażki, braku zrozumienia, ciężkiej pracy?

Ale czy myśleliście kiedyś co się stanie kiedy zaryzykujecie i wyjdziecie ze strefy komfortu?

Ja wiele razy ryzykowałam w życiu i nadal ryzykuje i podejmuje decyzje, które mogą mieć wpływ na moją przyszłość. Nikt nie daje mi gwarancji, że odniosę sukces. Wiem jedno, że  teraz przynajmniej próbuję! Kilka lat wcześniej miałam wiele szans aby zaryzykować, ale bałam i byłam leniwa i niestety teraz się wkurzam, że nie zaryzykowałam!

Dlaczego teraz o tym piszę? Ponieważ sama walczę ze sobą, czy podjęłam dobrą decyzję. Tak jak każdy, mam momenty zwątpienia, ale wierzę, że czasem na pewne rzeczy potrzeba czasu.

Ostatnio na jodze, w cudownym miejscu w Torquay YOKE, nauczycielka jogi powiedziała coś bardzo ważnego

What happens if you fall, 

What happens if you fly

Czyli co się stanie jeśli upadniesz

Co się stanie jeśli polecisz

Wiecie co jest najważniejsze w podejmowaniu decyzji? Musimy się skupić na tym co się wydarzy jak polecimy, jak nasze marzenia się spełnią, nasza decyzja okaże się strzałem w dziesiątkę. Wyobraźcie sobie swój cel i zamknijcie oczy. Jak czujecie się w tej nowej, wymarzonej sytuacji?  Nie przestawajcie działać!

Słyszeliście zapewne powiedzenie

Czasem należy zrobić krok w tył, aby zrobić 2 kroki na przód! 

Jeśli czujecie, że się cofacie lub, że stoicie w miejscu, pomyślcie, że to tylko tymczasowe, że to przeminie. Walczymy o nasze marzenia, podejmujemy decyzje, życie to walka, ale jest tylko jedno, więc nie wolno się poddawać!

Pisałam jak podjęłam ryzyko wyjazdu samej z plecakiem do Szkocji, mimo, że wszyscy znajomi czy rodzina uważali, że to dziwny, czy też niemądry pomysł. Wyjazd okazał się zarąbisty i cieszę się, że sprawdziłam swoje możliwości i pokonałam swoje obawy!        (Tu możecie o tym przeczytać)  Z kolei przed wyjazdem do Australii rzuciłam pracę na managerskim stanowisku w międzynarodowym start upie.  Pomysł, wydawał się szalony! Ale wiecie co? Miesiąc po moim odejściu zamknęli  polski oddział!  Czy nie jest to niesamowity zbieg okoliczności?! Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, że ktoś, coś lub nasza podświadomość czuwa nad nami, zatem zajrzyjcie głęboko w swoje serca i podążajcie za marzeniami!

Ten post dedykuję zarówno Wam jak i sobie! Jestem w Australii od półtora miesiąca, w głowie mam plany i podejmuje trudne decyzje. Nie zawsze jest łatwo i kolorowo. Wiem jednak, że wszytko jest po coś.

Musimy być silni! Polećmy! Ja w moich snach już latam!

YOU MIGHT ALSO LIKE

0 Comments

Leave A Comment

Your email address will not be published.