Na co zwrócił uwagę Australijczyk w Polsce

Zastanawiałam się jak B zareaguje na Polskę, dopiero jest tutaj 2 tygodnie, jednak już na tą chwilę kilka rzeczy go zdziwiło, zaskoczyło, a niektóre zdarzenia czy rzeczy bardzo mu się spodobały i postanowiłam się z Wami tym podzielić.

Zaczynając od początku, jak wyszliśmy na dwór na lotnisku, stwierdził, że pogoda jest jak Melbourne (było około zera stopni) i  że wcale nie jest mu zimno. Jak się okazało do czasu, bo jak tylko się zrobiło trochę chłodniej,  przeklinał mrozy, a ja nie ukrywam, że miałam z niego niezłą bekę. Nie pozostało mi nic innego tylko ogrzewać mojego kangura!

Jechaliśmy z lotniska do domu, mijaliśmy stare PRL -owskie bloki, na których było wiele graffiti. On był zachwycony, mimo, że były serio tragiczne. Oczywiście powiedziałam mu co o tym myślę, a on na to, że to nie ma dla niego znaczenia, bo to pierwsze graffiti, które zobaczył w Polsce i to się liczy! Uwielbiam jego pozytywne podejście!

Raz poprosiłam go aby zeskrobał lód z szyby samochodu, jednak skrobaczka jak się okazało to była dla niego nowość i nie do końca potrafił się nią obsłużyć. Obawiał się, że uszkodzi szybę. Było to całkiem zabawne! Teraz już wie jak się to robi ;p

Śnieg – to dopiero była radość!

Zauważył również ciekawą zależność. Wiele starszych osób mówi do siebie. Nawet, kiedy spacerowaliśmy ulicami Warszawy, jakaś babcia mówiła coś pod nosem. Miał chłopak rację!

Niestety dostrzegł również  fakt, że w Polsce jest więcej smutnych osób niż w Australii, ale cóż, taka nasza mentalność. Oczywiście nie chodziło o mnie !

Pierogi – kocha pierogi, ale jednocześnie ma już ich chyba trochę dość. Tak się składa, że ja pracuje w tygodniu i nie miałam ostatnio czasu na gotowanie. Stwierdziłam, że jest skoro jest w Polsce to niech je pierogi. W przeciągu tygodnia jadł je chyba z 4 lub 5 razy haha. Z pewnością zapadną mu w pamięć!

Ma tendencję bycia uprzejmym wszędzie, nawet w tramwaju w godzinach szczytu. Wszystkich puszcza przodem, ze o mały włos odjechałby niejednokrotnie o przystanek dalej, bo ludzie nie bardzo zwracali na to uwagę i pchali się jakby Świat miał się zaraz skończyć.

Jak zobaczył ceny alkoholu w Polsce, to stwierdził, że czuje się jak w niebie!

Nauczył się też kilku zwrotów. Jesteśmy przed weekendem z moimi rodzicami i planuje im powiedzieć : “Podoba mi się Wasza córka” i “Podoba mi się Polska”. Oczywiście sama go tego nauczyłam hehe. Jednym z jego ulubionych słów mimo wszystko jest : Żubrówka, a Chopok na Słowacji był największą górą jaką widział w swoim życiu 🙂

Dla mnie wszystko z nim jest nowe i to jest piękne! Weekend zbliża się dużymi krokami, a  w weekend Poznań i spotkanie z moimi rodzicami. Oj będzie śmiesznie! Zdam relację, obiecuję!


To zdjęcie zostało zrobione 2 wieczoru w Polsce na urodzinach kolegi, jak widać podoba się ;p

YOU MIGHT ALSO LIKE

3 Comments

  • Karo

    <3

    Luty 28, 2017 - 4:51 pm Reply
    • Kornelia

      <3 <3 <3

      Luty 28, 2017 - 7:10 pm Reply
  • Agnieszka Hexel

    <3 <3 <3 <3

    Marzec 1, 2017 - 10:09 am Reply

Leave A Comment

Your email address will not be published.